Aleksander jest wspaniałym, ślicznym, ale też bardzo chorym chłopcem. Ma cytomegalię wrodzoną, padaczkę, autyzm, astmę, alergie pokarmowe i chorobę Kikuchi-Fujimoto. Miał elementy porażenia mózgowego, ale dzięki rehabilitacji dzisiaj Aleksander ruchowo niewiele odbiega od swoich zdrowych rówieśników. Inne choroby można jakoś oswoić i próbować żyć z nimi normalnie. Największym wrogiem Aleksa jest autyzm. Gdyby pozostawić go bez terapii i leczenia nie będzie miał szansy poprawnie funkcjonować ani społecznie, ani intelektualnie. Aleks umie mówić, ale nie używa mowy do komunikacji z drugim człowiekiem, nie opowiada ani o swoich przeżyciach, ani o uczuciach. W trudniejszych momentach zamiast komunikacji pojawia się strach, krzyk i autoagresja. Z powodu autyzmu Aleksander jest na diecie bezglutenowej, bezcukrowej i bezmlecznej. Dodatkowo przyjmuje masę suplementów i witamin, których nie potrafi sam odzyskać z pożywienia. Ma też obniżony poziom karnityny, co powoduje niedożywienie na poziomie komórkowym, a z powodu cytomegalii okresowo przyjmuje duże dawki leków przeciwwirusowych i immunostymulujących. Mimo, że społecznie Aleksander funkcjonuje słabo, bo nawet do szkoły specjalnej chodzi z asystentem, to intelektualne jest na krawędzi normy. Umie płynnie czytać, liczyć i widać, że myślenie przyczynowo skutkowe działa u niego coraz lepiej. Takie postępy to jednak zasługa odpowiedniego leczenia oraz wielu godzin terapii. Zapewnienie odpowiedniej terapii, zakup pomocy, leków, żywności to ogromne koszty, które wynoszą od 5000-8000 złotych miesięcznie, w zależności od etapu leczenia. To wszystko sumy, którym trudno sprostać w sytuacji, gdy tylko jedno z rodziców pracuje. Mimo ciężkiej sytuacji medycznej udało nam się zrobić bardzo wiele, a chcemy zrobić jeszcze więcej. Aleksander ma nadal szansę na normalne, samodzielne życie. Bardzo chcemy, aby wyrósł na wartościowego członka społeczeństwa. Korzystamy już z bardzo wielu form terapii, ale w tym roku planujemy wprowadzenie nowych. Obecnie najpilniejsze potrzeby Aleksa to kontynuacja pracy z logopedą oraz rehabilitantem, kontynuacja leczenia, zakup programu do komunikacji alternatywnej, rozpoczęcie terapii słuchowej Tomatisa, oraz zakup pomocy do terapii SI w domu. Nieoceniony mógłby być wyjazd na turnus rehabilitacyjny. Największym wrogiem wyleczenia Aleksandra jest jednak czas. Brak odpowiednich funduszy może spowolnić lub nawet zatrzymać proces leczenia naszego syna.

Dziecku można pomóc przekazując choćby najmniejszą kwotę na jego konto:

Fundacja Na Rzecz Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Nowa Nadzieja”
Alior Bank o/Kalisz:  72 2490 1028 9000 0001 4800 0002
Tytułem: Darowizna na leczenie i rehabilitację Aleksander Korzan

Możesz również przekazać 1% swojego podatku!

Wystarczy w zeznaniu podatkowym w rubryce „1% dla OPP” wpisać nazwę:
Fundacja Nowa Nadzieja a w rubryce „Cel szczegółowy” – Aleksander Korzan